Psycholog z USA
Nazywam się Janusz Kokos i jestem psychologiem. Ukończyłem renomowaną szkołę psychologów w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze szlify w zawodzie zdobyłem jeszcze w Stanach, gdzie to podjąłem praktykę w jednym z najlepszych gabinetów psychologicznych Nowego Jorku. Mogłem obserwować pracę jednego z najbardziej rozpoznawalnych psychologów świata Johna Aviniona. Dziś moja wiedza i doświadczenie są dostępne również dla Państwa, gdyż postanowiłem otworzyć gabinet i spełniać się jako samodzielny psycholog. Poznań jest miastem, z którego pochodzę, więc od kiedy tylko wyjechałem do Stanów, marzyłem o tym, żeby tu wrócić. Gdy zdobyłem wykształcenie wiedziałem, że tu wrócę i będę pracował jako psycholog. Poznań potrzebuje wykwalifikowanej kadry. Gdy tu przyjechałem bardzo się zaskoczyłem poziomem psychologów. Nie dość, że jest ich tu bardzo mało, to wna dodatek większość z nich nie posiada wymaganych uprawnień, albo uległy one przedawnieniu. Spora część psychologów zdobyła swoje wykształcenie na komunistycznych uczelniach, których poziom nie był najwyższy. Gdy tylko uzyskałem możliwość pracy tutaj długo się nie zastanawiałem. Wiem, że temu miastu potrzebny jest przykład jak powinien pracować psycholog. Poznań w ogóle jest mało uświadomiony w tej dziedzinie. Na jednego psychologa przypada średnio około 20 tysięcy mieszkańców, co jest liczbą przyprawiającą o zawrót głowy. Takie proporcje nie pojawiają się nawet w słabo rozwiniętych krajach.







